Trwają prace nad utworzeniem Bazy Danych o Odpadach (BDO). Niestety, są to wciąż prace przygotowawcze i administracyjne, które odsuwają w czasie praktyczne funkcjonowanie bazy. Ma być ona uruchomiona w 2020 roku, jednak do końca 2020 będą obowiązywały dotychczasowe przepisy ewidencyjne. Oznacza to, że przez najbliższych kilka lat nadal będziemy mieli do czynienia z papierową rozproszoną sprawozdawczością, co doprowadzi do braku możliwości wyciągania wniosków z zawartości BDO.

Jak bardzo taki stan przepływu informacji jest niekorzystny świadczą płonące magazyny odpadów. Gospodarczy Gabinet Cieni BCC proponował (https://www.bcc.org.pl/opinie_ekspertow/system-zarzadzania-odpadami-w-polsce-rekomendacja-gabinetu-cieni-bcc-dla-rzadu/), aby najpóźniej do końca bieżącego roku poszerzyć zasięg istniejącego już, elektronicznego systemu baz danych odpadowych z 9 o 16 województw z włączeniem wszystkich gmin w kraju. Braki ewidencyjne stwarzają okazję do działań przestępczych, między innymi podpalania odpadów. Brak danych, to po prostu brak możliwości zarządzania.

Z jednej strony, BCC z zadowoleniem przyjmuje zrozumienie przez Ministra Środowiska, iż ewidencja odpadów prowadzona w wersji elektronicznej jest kluczem do wypełniania celu jaki stawiany jest przed Bazą Danych o Odpadach. Z technicznego i technologicznego punktu widzenia zrozumiałym jest rozłożenie w czasie prac nad wytworzeniem pozostałych modułów BDO. Z drugiej strony, z opiniowanego projektu zmian w ustawie, wyciągamy następujące wnioski i przedstawiamy rekomendacje:

  1. BDO nie będzie działać od 1 stycznia 2020 roku jak deklarowano wielokrotnie podczas prac nad nowelizacją ustawy o odpadach w 2017 roku. W związku z zawartymi przepisami przejściowymi i przesunięciami środków finansowych sądzić należy iż pełnej funkcjonalności BDO spodziewać należy się około 2023-2025 roku. Jest to niepokojąca informacja, ponieważ przez najbliższe kilka lat dane o odpadach będą dalej danymi deklaratywnymi.
  2. BCC popiera pomysł likwidacji często nieaktualnych i nieprzystających do rzeczywistości wzorów sprawozdań. Sygnalizujemy jednak, że określone w projekcie ustawy zakresy informacji o charakterze sprawozdawczym są zbyt ogólne. Popierając słuszną ideę zebrania wymogów sprawozdawczych z zakresu gospodarowania odpadami w jednym akcie prawnym, proponujemy opracowanie załączników do ustawy w postaci wzorów poszczególnych sprawozdań. Pozostawienie jedynie ogólnych zapisów co do zawartości formularzy w BDO spowoduje liczne problemy interpretacyjne, a na poziomie technicznej produkcji modułu BDO doprowadzi do nieporozumień na linii zlecający-wykonawca. Powodem tych nieporozumień będzie oczekiwanie przez zlecającego (MŚ) walidacji i współpracy poszczególnych elementów systemu.Z punktu widzenia wykonawcy będzie się on trzymał zapisów ustawowych, które pozwalają na umieszczenie chociażby pól edytowalnych, w których można wpisać dane w różnych formatach. W celu uniknięcia przyszłych rozczarowań proponujemy opracowanie logicznego ciągu sprawozdawczego wraz z opisem formatu przekazywanych/raportowanych z ewidencji w BDO danych oraz schematem powiązań z ewidencją odpadów. Mając świadomość, że rozwiązania takie wymagają nakładu pracy, rekomendujemy ustanowienie kompetencji dla Ministra Środowiska w porozumieniu z Ministrem Cyfryzacji do wydania rozporządzenia określającego wzór sprawozdań odpadowych implementowalnych do systemów informatycznych.
  3. W art. 1 pkt 9 ust. d dotyczącym zawartości Karty Przekazania Odpadów Komunalnych proponujemy dodać informacje o masie przekazywanych odpadów.
  4. W art. 2 dotyczącym zakresu sprawozdań z gospodarowania odpadami komunalnymi proponujemy:
    – dodać zapisy upoważniające punkt skupu odpadów komunalnych do legitymowania dostawcy odpadów, w celu wykazania źródła pochodzenia odpadów (z której gminy). Art. 9nb obecnie obowiązującej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie ma nadal wzoru sprawozdania, co spowoduje, że dane przekazywane gminom za rok 2018 będą fikcją!- do zakresu sprawozdania odbierającego odpady oraz sprawozdania gminy proponujemy dodać zakres danych niezbędnych do wyliczenia poziomu ograniczenia składowania odpadów ulegających biodegradacji. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 15 grudnia 2017 r. w sprawie poziomów ograniczenia składowania masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji zawiera wzory, wymagające podstawienia danych, co do których przetwarzający i odbierający odpady nie mają obowiązku przekazania ich gminom.- uregulować kwestię stanów magazynowych dla odpadów komunalnych. W obecnie obowiązującym układzie sprawozdawczym powszechnym jest wskazywanie procesu R13 (magazynowanie). W projektowanych zmianach brakuje wskazania na te kwestie.

Business Centre Club przekazał opinię do projektu rozporządzenia ministra środowiska w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów. Konieczność wydania nowego rozporządzenia, wynika z potrzeby ustanowienia szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów, w związku z nasilającym się w ostatnim czasie zjawiskiem nielegalnego gospodarowania odpadami w szczególności gospodarowania odpadami w sposób naruszający prawomocne zezwolenia na zbieranie lub na przetwarzanie odpadów. Niektóre z tych nielegalnych działań w zakresie gospodarowania odpadami powiązane były z występowaniem pożarów miejsc magazynowania lub składowania odpadów.

W wielu przypadkach pożary miejsc magazynowania odpadów spowodowane były niewłaściwym magazynowaniem odpadów, w szczególności nieprawidłowym zabezpieczeniem miejsc magazynowania przed dostępem osób nieupoważnionych, nieprawidłowym zabezpieczeniem przed rozprzestrzenianiem się zanieczyszczeń znajdujących się w odpadach. Rekomendowanym przez ustawodawcę rozwiązaniem jest określenie wymagań dla miejsc magazynowania odpadów oraz sposobu ich magazynowania. Oczekiwany efekt to znaczące ograniczenie liczby przypadków zaprzestania prowadzenia działalności w zakresie gospodarowania odpadami w celu uniknięcia skutków finansowych związanych z zagospodarowaniem zgromadzonych w czasie działalności odpadów oraz konieczności likwidacji skutków zanieczyszczenia wód oraz gleby z tego powodu.

Zdaniem BCC, niewątpliwie uregulowanie kwestii magazynowania odpadów jest oczekiwanym i potrzebnym działaniem, zwłaszcza w kontekście potrzeby określania maksymalnej i największej masy poszczególnych rodzajów odpadów. Niepokój budzi jednak potrzeba magazynowania odpadów biodegradowalnych w zamkniętych pomieszczeniach. Takie pomieszczenia muszą być w praktyce wyposażone w wentylację, która jeśli nie będzie połączona z instalacją do przetwarzania tego typu odpadów (np. fermentacja) będzie stanowiła istotny koszt magazynowania.

BCC proponuje rozważyć dodanie zapisu mówiącego o lokalizacji miejsca magazynowania np. względem obszarów zamieszkałych. Funkcjonujące kompostownie pryzmowe w żaden sposób nie są zdelegalizowane, a odpady umieszczone obok przed usypaniem pryzmy nie będą musiały być zmagazynowane w zamkniętym pomieszczeniu.

W odniesieniu do bioodpadów, pomimo dobrych intencji, regulacje wydają się zbyt restrykcyjne. W przypadku opon, tworzyw sztucznych, odpady te są zbierane u wytwórców bez zabezpieczenia przed czynnikami atmosferycznymi, stąd obligatoryjność ich chronienia zwłaszcza przed światłem wydaje się także zbyt daleko idąca.

prozon

 

Fundacja Ochrony Klimatu PROZON

 

„PROZON Fundacja Ochrony Klimatu jest organizacją pozarządową zajmującą się zagadnieniami ochrony klimatu i stratosferycznej warstwy ozonowej. Nasze cele osiągamy wspierając działania ograniczające zużycie i emisję czynników chłodniczych i innych substancji niszczących ozon oraz wpływających na zmiany klimatu (tzw. freonów oraz halonów i F-gazów). Naszym zadaniem jest kształtowanie świadomości ekologicznej oraz upowszechnianie dobrych praktyk wśród użytkowników tych substancji.”

www.prozon.org.pl

WCIĄŻ ZBYT DUŻO WĘGLA W NASZYCH DOMACH

węgiel w domachGłównym źródłem smogu w Polsce są gospodarstwa domowe. Według badań Głównego Urzędu Statystycznego do ogrzewania domów wciąż wykorzystujemy głównie węgiel kamienny – co jest wyjątkiem w Unii Europejskiej. – Niestety problemy regulacyjne i techniczne blokują szersze wykorzystanie ciepła z sieci – zauważa w „Rzeczpospolitej” dr Leszek Juchniewicz, główny ekonomista i ekspert ds. energetyki Pracodawców RP.
W sumie węgiel kamienny wykorzystuje 45,5 proc. gospodarstw domowych. W porównaniu z 2015 r. (GUS prowadzi tego typu badania raz na trzy lata) to wyraźny spadek (o ok. 3,5 pkt proc.), a w porównaniu z 2009 r. – o 4,6 pkt proc. – To wciąż bardzo wysoki poziom. Spalanie węgla w domach Polaków spada zbyt wolno – ocenia Juchniewicz.

Niepokojącym sygnałem jest też brak zmian, jeśli chodzi o poziom wykorzystania ciepła z sieci. W 2018 r. nieco ponad 40 proc. gospodarstw domowych deklarowało, że ogrzewa mieszkania „ciepłem miejskim’, podobnie było też w 2009 r. Rośnie za to zużycie gazu ziemnego.
– Tak zwane „kopciuchy” owszem znikają, ale dopiero od 2018 r. zostały wprowadzone przepisy nakazujące zakup pieców klasy 5. Wcześniej na rynku „hulały’ urządzenia zasypowe, utrwalające poziom użycia węgla czy paliwa jeszcze gorszej jakości. Powód był prozaiczny – takie piece są 3-4 razy tańsze niż te 5. generacji – wyjaśnia Juchniewicz.
W jakim kierunku powinien iść system ogrzewania w Polsce? – Ciekawym źródłem jest na pewno energia elektryczna – ocenia Juchniewicz. – Niestety w Polsce prąd jest produkowany głównie zwęgla, więc z punktu widzenia wyzwań klimatycznych to duży problem – zauważa.
– Zanim nastąpi przełom w źródłach ciepła, należałoby duży nacisk położyć na termomodernizację budynków, tak by ciepło nam po prostu nie uciekało – dodaje ekspert Pracodawców RP.

Nurtują cie pytania? Skontaktuj się z nami…